W Cordobie nigdy nie pada...

             Kolejne spotkanie w ramach projektu Comenius miało miejsce w Hiszpanii. Po Rumunii, Grecji, Litwie i niezapomnianej wizycie w Polsce, przedstawiciele wszystkich krajów pracowali nad projektem w Cordobie.
           W nocy z 9 na 10 lutego przedstawiciele naszej szkoły (nauczyciele wraz z uczniami) wyruszyli w pierwszą podróż do trzeciego co do wielkości miasta Andaluzji. Po wielu godzinach dotarli do Cordoby. Przez całą drogę oczami duszy wyobrażali sobie palmy skąpane w słońcu i nawet czuli jego ciepło na skórze. Zderzenie z rzeczywistością było jednak dość bolesne... „W Cordobie nigdy nie pada” powtarzali gospodarze. A wszystkich przywitał ulewny deszcz! I ten deszcz nie odpuścił do ostatniego dnia pobytu. Najlepiej wiedzą o tym uczennice klasy III B – Marta, Żenia i Werka. Być może do dziś suszą buty...
            Guadalquivir – rzeka, która przepływa przez Cordobę – zwykle o tej porze roku przypominająca górski strumyk, nie mieściła się w swoim korycie. Mimo to wszyscy uczestnicy wyprawy - zmarznięci i przemoczeni zwiedzali przepiękne miejsca:  meczet porażający swoim ogromem i wielokulturowością, jak cała Cordoba, dzielnicę żydowską z urzekającymi, wąskimi uliczkami, pełnymi sklepików, barów „tapas” i turystów. W strugach deszczu podziwiali kaskadowe baseny Alcazaru (zespół pałacowo – ogrodowy) i Puente Romano – most z czasów rzymskich odrestaurowany kilka lat temu. Słońce zaświeciło dla naszych turystów w Granadzie. La Alhambra – pałace i ogrody – tonęły w nim i czarowały na każdym kroku. Ponoć tego miejsca nie można opisać słowami. Trzeba je po prostu zobaczyć. Dużą atrakcją był dla wszystkich również udział w wydarzeniach kulinarno  - kulturalnych takich jak: tańczenie sevillany (odmiana flamenco), degustowanie salmorejo (gęsty chłodnik pomidorowy) i domowej roboty paelli.
             Wizyta w Hiszpanii wpisała się w stu procentach w tytuł projektu: BE HEALTHY, BE ACTIVE. Uczestnicy wrócili z wrażeniem, że jeszcze nigdy nie przewędrowali tylu kilometrów.
             
            Na koniec pochwała dla uczennic Skórzaka – zmokły do suchej nitki, nie miały z kim porozmawiać po angielsku (Hiszpanie mają z tym ogromny problem), czasem były głodne, a mimo to przeżyły z uśmiechem na twarzach. Wytrzymały nawet 10 godzin na lotnisku w Paryżu :)

            Z pewnością wszyscy zapamiętają radość z obcowania z ludźmi z różnych krajów – to przecież niezapomniane wrażenie...


Fotorelacja: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.678978468833050.1073741901.156441957753373&type=1
 

cordoba.jpeg

 

 

 

 

Opublikował: Grzegorz Podsiadło     Data publikacji: 03-03-2014 16:04
Zespół Szkół im. Jana Kilińskiego
47-303 Krapkowice | ul. Ks. F. Duszy 7 | tel. 77 466 32 02